Start / Blog / Strategia / Ile kosztuje sklep internetowy

Ile kosztuje sklep internetowy - realne widełki i koszty, o których nikt nie mówi

Pytanie o koszt sklepu internetowego prawie zawsze pada w formie, na którą nie da się uczciwie odpowiedzieć jednym zdaniem. Rozrzut na rynku jest ogromny: od dwóch tysięcy za instalację szablonu do kilkudziesięciu tysięcy za wdrożenie z integracjami. Obie oferty nazywają się tak samo.

Ten tekst rozkłada cenę na czynniki: co realnie kosztuje w wykonaniu, co wraca co miesiąc i gdzie przebiega granica między sklepem tanim a sklepem oszczędnym. Podaję własne stawki, bo uważam, że widełki bez źródła są nic nie warte.

Od czego zacząć, czyli trzy pytania przed wyceną

Zanim ktokolwiek poda Ci liczbę, powinien zapytać o trzy rzeczy. Jeśli nie pyta, wycena będzie zgadywanką.

Ile masz produktów i jak bardzo się różnią. Sto produktów prostych to zupełnie inna praca niż trzydzieści produktów z wariantami rozmiaru, koloru i wersji, z różnymi cenami i stanami magazynowymi dla każdej kombinacji. Liczba pozycji w katalogu mówi mniej niż złożoność pojedynczej karty.

Jak wygląda wysyłka i płatność. Jedna metoda wysyłki ze stałą ceną to godzina konfiguracji. Wysyłka zależna od wagi, gabarytu, kraju i progu darmowej dostawy, z integracją do brokera kurierskiego i automatycznym generowaniem listów przewozowych, to kilka dni.

Czy sklep ma z czymś rozmawiać. Integracja z systemem magazynowym, programem księgowym albo hurtownią jest zwykle największą pojedynczą pozycją w wycenie i decyduje o tym, czy mówimy o pięciu, czy o dwudziestu tysiącach.

Co realnie wpływa na wycenę sklepu i ile wraca co roku.
Co realnie wpływa na wycenę sklepu i ile wraca co roku.

Realne widełki wykonania

U mnie sklep na WooCommerce zaczyna się od 5000 zł. To nie jest cena minimalna wymyślona po to, żeby dobrze wyglądać w wyszukiwarce, tylko próg, poniżej którego nie da się zrobić rzetelnie tego, co wymieniłem wyżej.

W praktyce większość sklepów, które robię, mieści się w przedziale 5000-9000 zł. Za tę kwotę powstaje indywidualny projekt, karta produktu i ścieżka zakupowa zaprojektowane pod konkretny asortyment, konfiguracja płatności i wysyłek, wersja mobilna, podstawowe SEO i przekazanie sklepu do samodzielnej obsługi.

Powyżej dziesięciu tysięcy wchodzą projekty, w których dochodzi integracja z systemem zewnętrznym, nietypowa logika cenowa, na przykład ceny hurtowe zależne od grupy klienta, albo konfigurator produktu. To już nie jest sklep, tylko aplikacja sprzedażowa i wycenia się ją inaczej.

Dla porównania: zwykła strona firmowa zaczyna się u mnie od 4000 zł, a wizytówka od 1500 zł. Różnica między stroną a sklepem nie bierze się z liczby podstron, tylko z tego, że w sklepie każdy element ścieżki może zablokować transakcję i wszystko trzeba przetestować w kilku wariantach.

Koszty, które wracają co miesiąc

To jest część, której brakuje w większości ofert, a która decyduje o tym, czy sklep jest opłacalny w drugim roku.

  • Hosting przystosowany do sklepu: zwykle 400-900 zł rocznie. Sklep obciąża serwer inaczej niż strona, bo koszyk i konto klienta nie dają się cache'ować.
  • Domena: około 100 zł rocznie po pierwszym, promocyjnym okresie.
  • Opieka techniczna: od 199 zł netto miesięcznie. Przy sklepie nie jest to opcja, bo każda aktualizacja WooCommerce albo wtyczki płatności może dotknąć procesu zakupowego.
  • Prowizje operatora płatności: zwykle w okolicach 1-2 procent od transakcji, zależnie od operatora i wolumenu.
  • Ewentualne wtyczki płatne: liczone rocznie, najczęściej za integracje kurierskie i rozbudowane filtry.

Realistycznie pierwszy rok utrzymania to 3000-5000 zł przy niewielkim sklepie. Warto tę kwotę wpisać do planu od razu, bo najczęstsze rozczarowanie przy sklepach nie dotyczy ceny wdrożenia, tylko tego, że po roku pojawiają się rachunki, o których nikt nie uprzedził.

Chcesz wiedzieć, ile kosztowałby Twój sklep? Napisz, co sprzedajesz i jak wygląda wysyłka. Odeślę widełki z rozbiciem na pozycje w ciągu 24 godzin.

Co dostajesz za konkretne kwoty

Widełki są mało konkretne, dopóki nie zobaczy się, co się za nimi kryje. Poniżej trzy poziomy z rozbiciem na to, co realnie wchodzi w zakres.

Około 2000-3000 zł. Instalacja WooCommerce na gotowym szablonie, wgranie produktów, podpięcie jednej metody płatności i jednej wysyłki. Nie ma tu projektu graficznego, nie ma pracy nad kartą produktu ani nad koszykiem, testy są pobieżne. To działa jako sposób na sprawdzenie, czy w ogóle ktoś kupi, i tak należy to traktować, a nie jako docelowy sklep.

Około 5000-9000 zł. Indywidualny projekt strony głównej, karty produktu, kategorii i koszyka. Konfiguracja wysyłek pod Twoją logistykę, w tym progi darmowej dostawy i paczkomaty. Testowe zamówienia z realną płatnością i zwrotem. Podstawowe SEO, wersja mobilna dopracowana osobno, przekazanie sklepu z instrukcją obsługi. To poziom, na którym sklep może być głównym kanałem sprzedaży.

Powyżej 10 000 zł. Wszystko powyższe plus integracja z systemem zewnętrznym: magazynem, hurtownią, programem księgowym albo brokerem kurierskim. Tu dochodzi też nietypowa logika: ceny zależne od grupy klienta, produkty konfigurowalne, rezerwacje. Największą pozycją nie jest wygląd, tylko przepływ danych między systemami i jego testowanie.

Największy błąd przy porównywaniu ofert polega na zestawianiu pierwszego poziomu z drugim, bo obie oferty nazywają się „sklep internetowy". Różnica nie jest w cenie, tylko w tym, ile pracy zostaje po Twojej stronie.

Czego nie widać w wycenie, a zajmuje czas

Trzy rzeczy regularnie zaskakują klientów przy pierwszym sklepie i warto o nich wiedzieć wcześniej.

Zdjęcia i opisy produktów. To zwykle po stronie klienta i to jest najczęstsza przyczyna opóźnień. Sto produktów oznacza sto opisów i kilkaset zdjęć w spójnym kadrze. Warto zacząć je przygotowywać równolegle z projektem, a nie po jego zakończeniu.

Regulamin i polityka zwrotów. Sklep sprzedający konsumentom potrzebuje dokumentów zgodnych z prawem konsumenckim. To zadanie dla prawnika albo sprawdzonego wzorca, nie dla wykonawcy strony, a bez tego nie da się legalnie uruchomić sprzedaży.

Konta w usługach zewnętrznych. Operator płatności weryfikuje firmę i potrafi to zająć kilka dni roboczych. Warto założyć konto na starcie projektu, a nie na dzień przed uruchomieniem.

WooCommerce, Shopify czy platforma abonamentowa

Wybór platformy jest w gruncie rzeczy wyborem między kosztem początkowym a kosztem stałym.

Platformy abonamentowe są najtańsze na starcie i najszybsze do uruchomienia. Płacisz miesięcznie, nie martwisz się aktualizacjami, ale poruszasz się w granicach tego, co platforma przewidziała. Migracja z takiej platformy bywa kosztowna, bo dane i szablony są w zamkniętym formacie.

Shopify to rozwiązanie dojrzałe i wygodne, z bardzo dobrą ścieżką zakupową. Koszt rośnie jednak z każdą aplikacją, a płatnych aplikacji przy nietypowych wymaganiach szybko robi się kilka. Warto policzyć trzyletni koszt całkowity, nie miesięczny abonament.

WooCommerce wymaga większego nakładu na starcie i realnej opieki technicznej, ale daje pełną własność sklepu i danych oraz brak sufitu przy nietypowych wymaganiach. Ma też praktyczną zaletę: jeśli masz już stronę na WordPressie, sklep jest jej rozszerzeniem, a nie osobnym systemem do utrzymania.

Granica opłacalności przebiega zwykle w okolicach drugiego roku działania. Przy sklepie, który ma być głównym kanałem sprzedaży przez lata, koszt jednorazowy zwraca się względem abonamentu. Przy testowaniu pomysłu na sprzedaż rozwiązanie abonamentowe jest rozsądniejsze i nie ma w tym nic wstydliwego.

Gdzie oszczędność ma sens, a gdzie się mści

Można sensownie oszczędzać na zakresie startowym: uruchomić sklep z mniejszą liczbą produktów, jedną metodą wysyłki i prostym blogiem, a rozbudowywać go, gdy sprzedaż ruszy. To dobra strategia, bo pierwsze miesiące i tak weryfikują założenia.

Nie ma natomiast sensu oszczędzać na trzech rzeczach. Na ścieżce zakupowej, bo każdy zbędny krok w koszyku kosztuje realne zamówienia. Na testach płatności, bo błąd tutaj nie objawia się komunikatem, tylko brakiem zamówień, których nikt nie policzy. I na hostingu, bo sklep na współdzielonym serwerze za sto złotych rocznie zwalnia dokładnie wtedy, gdy masz ruch z kampanii.

Konfigurację płatności i różnice między operatorami rozpisałem osobno w tekście o płatnościach w WooCommerce.

Jak czytać ofertę na sklep

Przy porównywaniu ofert patrz nie na kwotę, tylko na trzy pozycje. Czy w cenie jest projekt, czy tylko wdrożenie gotowego szablonu. Czy wymieniono z nazwy integracje: operator płatności, kurierzy, ewentualny system magazynowy. I czy jest etap testów obejmujący realne zamówienie testowe z płatnością i zwrotem.

Oferta, która nie wymienia tych rzeczy, nie jest tańsza. Jest po prostu węższa, a różnicę dopłacisz później, w gorszym momencie.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje sklep internetowy na WooCommerce?

U mnie sklep na WooCommerce zaczyna się od 5000 zł za wykonanie. Przy prostym asortymencie i standardowej ścieżce zakupowej zwykle mieści się w przedziale 5000-9000 zł. Powyżej tej kwoty wchodzą projekty z integracjami do systemów magazynowych, wieloma wariantami produktów albo nietypową logiką cenową.

Czy Shopify wychodzi taniej niż WooCommerce?

Na starcie tak, bo nie płacisz za wykonanie tyle samo. W dłuższym okresie różnica się odwraca: abonament, prowizje od transakcji przy niektórych bramkach i płatne aplikacje sumują się co miesiąc, a przy WooCommerce płacisz raz za wdrożenie i utrzymujesz hosting. Granica opłacalności przebiega zwykle w okolicach drugiego roku.

Jakie są stałe koszty sklepu po uruchomieniu?

Hosting przystosowany do sklepu to zwykle 400-900 zł rocznie, domena około 100 zł rocznie, certyfikat SSL najczęściej w cenie hostingu. Do tego dochodzi opieka techniczna od 199 zł netto miesięcznie i prowizje operatora płatności, zwykle w okolicach 1-2 procent od transakcji. Realistycznie pierwszy rok utrzymania to około 3000-5000 zł.

Czy da się zrobić sklep za 2000 zł?

Da się postawić sklep za tę kwotę na gotowym szablonie, ale kupujesz wtedy instalację, a nie wdrożenie. Nie ma w tym projektu ścieżki zakupowej, konfiguracji wysyłek pod Twoją logistykę, testów płatności ani optymalizacji. Przy sklepie, który ma sprzedawać, te rzeczy nie są dodatkiem, tylko istotą pracy.

Filip Górny
Filip Górny

Tworzę i pozycjonuję strony internetowe od 2013 roku. Sklepy buduję na WooCommerce, więc podane niżej widełki to moje realne stawki, a nie średnia z rynku.

Profil na LinkedIn
Skontaktuj się
Zadzwoń